|
|
Po diaska nam botyka?
I czy w ogóle jest warta funta kłaków?
Gdyby chcieć się
zastanowić nad implikacjami botyki dla projektowania użytecznych i
funkcjonalnych, a może i przyjacielskich interfejsów, należałoby
odpowiedzieć takimi mniej więcej pytaniami: A ile jest warta
Twoja praca, jaką wykonujesz przy użyciu narzędzi związanych z
komputerami? Ile wart jest czas, który spędzasz na kursach i
szkoleniach, mających za zadanie wprowadzić Cię w tajniki
oprogramowania, którego będziesz używał?; czas wdrożenia maszynerii,
której tryby stanowicie Ty i oprogramowanie.
A gdyby chcieć się
zastanowić nad wartością botyki dla symulacji i modelowania postaci z
rzeczywistości (w tym przede wszystkim ludzi i ich charakterów —
osobowości i funkcji komunikacyjnych, jak kompetencji w wyrażaniu
"myśli" w języku naturalnym), należałoby odpowiedzieć takim mniej
więcej pytaniem: A ile jest warta dla Ciebie rozrywka (rozgrywka), w
której jedną z podstawowych wartości będzie realizm — możliwość
poznawania postaci, które i wyglądem, i charakterem, a nawet
możliwością rozmowy, dorównują ludziom, których spotykasz na co dzień?
Ja — podejrzewam, jak
i Ty — spędzam mnóstwo czasu z maszynami — przede wszystkim z
komputerami — i wiem, jakże sprawniej i sympatyczniej pracowałoby mi
się (a i czerpało przyjemność z rozrywki), gdyby maszyny te nie tylko
stanowiły dla mnie wartość pożytecznych narzędzi, ale i wartość
narzędzi przyjacielskich (przyjazne już się zdarzają). Narzędzia przyjacielskie, to wartość
nieoceniona!
|